Inspiracje

Czerwcowy zachód słońca.  [Autor: D. Skawiński.]
Poeci od zawsze poszukiwali do swojej twórczości właściwych bodźców, inspiracji... Często wybierali przyrodę, miłość, często tematem wierszy były i są życiowe koleje.
Poeci wyklęci potrafili dotrzeć na najbardziej skrywanych skrawków ludzkiej świadomości, wyciągnąć na wierch to, co nieznane, trudne, ciemne, skrywane...
Zachód słońca podnieśli do roli ołtarza sztuki. Ciemność stała się dla nich naturalnym miejscem literackiej egzystencji.Oczywiście - powie ktoś - mogło wiązać się to z pewnymi dewiacjami, schorzeniami, albo po prostu ze wstrętem do jasności, i dnia - tak po prostu... Łzy, smutki, odrzucenie - te czynniki czynią poetów wyklętych niezwykłymi. Rafał Wojaczek czerpał wenę ze swoich potyczek z cielesnością. Stachura z kolei inspirował się wolnością, i do niej jego poezja zmierzała. Można by wymieniać długo, lecz chyba lepiej będzie, drogi czytelniku, jeśli sam podejmiesz wyzwanie analizy i interpretacji poezji poetów wyklętych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Rozpowszechnianie materiałów zamieszczonych na blogu tylko za zgodą autora. Obsługiwane przez usługę Blogger.